30 lipca 2017

Była bluzka, jest sukienka.

Rok temu było tak:


wpis TUTAJ

Stwierdziłam jednak, że bluzka przestała mi się podobać. W rękawach wydawała mi się za ciasna, więc postanowiłam ją spruć. Dokupiłam kolejnej włoczki, natrafiłam na "Przekręt" na blogu Swetry Doroty (Autorce bardzo dziekuję za wskazówki) i tak powstała moja pierwsza sukienka. 

druty na żyłce - 6 mm, zaczynałam od góry chyba 5 mm
włóczka - odzyskowa DROPS ♥ You 7 /classic 8/4 (bawełna 100%), 7 motków oraz włóczka Souffle 217. Robiona podwójnymi nitkami.
kolory - odcienie różowego



Dziś się przekonałam, że sukienka na drutach założona w upalny dzień to jest właściwe wyjście :) Sukienka nie prześwituje, a jest bardzo przewiewna.

5 komentarzy:

  1. Świetna, ale trzeba mieć figurę do takiej sukienki.....co widać na zdjęciach....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, kochana jesteś, ale do modelki mi daleko :) Chuda ino jestem.

      Usuń
  2. Sama się do takiej przymierzam, śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To prawda, że takie sukienki są doskonałe na upały,
    gdy patrzę na te sukienki to za każdym razem stwierdzam, że mogą być robione na jeszcze grubszych drutach - właśnie żeby był większy prześwit,
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prześwity pewnie jeszcze są lepsze :)

      Usuń