16 lipca 2017

W odcieniach czerwieni.

Na pomysł zrobienia swetra w takich odcieniach wpadłam w okolicach Bożego Narodzenia. Czerwień kojarzy się właśnie z tymi świętami i przede wszystkim ciepłem. Robiłam go dość dlugo z przygodami. Jednej nocy zerwała się żyłka, gdy na kwadracie było już ponad czterdzieści parę oczek. Na szczęście szybko nabrałam zgubione oczka na igłę z nitką odmiennego koloru i udało się nie stracić żadnej. Miałam też w zapasie druty o tym samym rozmiarze, ale na dłuższej żyłce. Źle też raz wymierzyłam miejsce, gdzie zaczęłam robić plisę i gdy ta już była zrobiona na dwóch połówkach kwadratu, dopiero zdecydowałam się pomysłowo przymierzyć sweter. Stwierdziłam, że plisę zaczęłam wrabiać za wcześnie, więc nastąpiło prucie. Na koniec muszę stwierdzić, że rękawy mogłam zrobić węższe (początkowe to aż 64 oczek). Lubię jednak zarówno kolor jak i ciepełko swetra. Wiosną już był bowiem przydatny, choć zdjęcia zrobione wczoraj, żeby zima nie raziła na blogu:) Ponownie więc rozwaligóra, aczkolwiek mniejsza.


włóczki - połączyłam dwie włóczki: TWEED 01 - melanż czerwieni;  ANGORA REAL 40 Batik - 3376.
druty - 3,5 mm, 4 mm, 6 mm
kolory - odcienie czerwieni, bieli, czerni