14 lutego 2017

Warkoczowiec.

Sweter ukończony na początku 2017 roku. Bardzo lubię go nosić, jest niesamowicie ciepły. Pierwszy raz na plisie spróbowałam wykonania łatwego warkocza. Na oko, bez liczenia, co ile muszę zdjąć i przemienić. Od rękawów na górze już nie dobierałam oczek. Rzeczywiście kołnierz jest mniejszy i lepiej to wygląda w całokształcie.

druty - 3,5 mm; 4 mm; 6 mm 
kolory- odcienie szarego, zielonego, fioletowego, beżu
włóczka - połączyłam trzy włóczki- wełnę estońską Afrika (cieniowana), Dennis Gazzal (fiolet) oraz Arlean (między szarością a beżem)






plisa  na rękawach - 12 oczek, po 3+3 na warkocz
rękawy - gdy w 1/8 26 oczek, zwężane co 10 rzędów po dwa oczka; przedostatni rząd -co 10 o. po 2 razy
plisa w kole - z 20 oczek, po 6+6 na warkocz

6 komentarzy:

  1. Pięknie się prezentuje.
    Pozdrawiam
    D.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny... Nie wiem, kiedy ja skończę swój kołowiec, zostały mi jeszcze rękawy, ale jakoś nie mam weny, żeby się za nie zabrać... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja obecnie w żółwim tempie robię kwadratowiec. Niestety książki wygrywają :) Musze mieć wenę na druty, czasami mam i idzie naprawdę nocami szybko :)

      Usuń