28 grudnia 2015

2015.

Haft jedynie jeden. Wstyd mi straszliwie, bo nie tak powinno być.



Szydełko - ot parę.



Druty - spełniłam swoje postanowienie noworoczne z minionego roku i tak, nauczyłam się! Co prawda dopiero druty przyciągnęły mnie do siebie w czerwcu, ale te pół roku przyniosło wiele dobrego. Bardzo się z tego cieszę.


Postanowienie na 2016? Więcej haftować. Chodzi mi głównie o moje zestawy, które zalegają w kufrze. Oprawić też hafty, które powinny tego dostąpić.
Dla mnie to był dobry rok :) 

12 grudnia 2015

Gwiazdki.

Skończyła mi się włoczka. Niestety zakup możliwy dopiero po Nowym Roku, toteż do łask wróciło co innego. W zapasach miałam jeszcze gruby kordonek. Szydełko 3,5 mm. I tak powstały gwiazdki. Trochę niezwykłe, bo niektóre mają zamiast pięć to sześć ramion.




24 listopada 2015

Na kwadracie.


Sweter powstał na bazie kwadratu robionego od  środka czyli przez dobieranie oczek. Połączyłam dwie włóczki: Midara Wool Jazz 023 deszczowy las oraz Gazzal Dennis 911 bardzo ciemny morski. W głównej plisie po ukończeniu zasobów midary, dodatkowo wykorzystałam jeszcze ostatki Midara Wool Jazz nr 009. Gazzal okazała się bardzo wydajną włóczką.


Otwory na rękawy robiłam wówczas, gdy w 1/4 kwadratu miałam 52 oczka. Potem dalej dobierałam aż do uzyskania 112 oczek w 1/4 kwadratu. A potem kwadrat zaczęłam wpisywać w koło czyli w połowie każdego kwadratu zaczęłam dobierać oczka. 



W ten sposób całość znów zaczęła się składać z 8 części. Kwadrat więc do końca nie jest kwadratem, bo zaczął się zaokrąglać. Zabieg ten jednak myślę, że można zastosować znacznie wcześniej niż ja to zrobiłam. Na końcu dodałam plisę z 10 oczek. 




Rękawy są długie (początkowo 58 oczek, odejmowałam co 10 rzędów 1 oczko, aż do 46 oczek, zakończone ściągaczem (12 rzędów) i mają dziurki na kciuki. Bardzo mi się podoba, bo jest wygodnym plątaczem :)


druty na żyłce - 3,5 mm, 4 mm, 6 mm
włóczki - Midara Wool Jazz nr 023 (100% wełny, 350 m = 3 motki);  Gazzal Dennis 911 (48% lana merino, 25% polyamid, 27% polyacril = 3 motki (ostatni w 1/4) po 500 m każdy; Midara Wool Jazz nr 009 (100% wełny, 350 m =kawałek motka)
kolory - niebieski, zielony, brązowy,

23 października 2015

W kolorach jesieni.

Z połączenia dwóch włóczekMidara Wool Jazz nr 009 i bardzo cienkiej Midara Haapsalu nr 884 powstał kolejny kołowiec. Kolory jesieni bardzo mi odpowiadają. Tym razem rękawy zrobiłam węższe (zawęziłam do 44 oczek), ale teraz wiem, że wolę jednak szersze.  Plisa u rękawów z 10 oczek, natomiast plisa kołowca z 18 oczek.Na kole ostatnie cztery rzędy między rękawami bez dodawania oczek, ale tego kształtu jajowatego nie widać jako tako (pewnie trzeba od rękawów nie dodawać).


druty na żyłce - 3,5 mm, 4 mm, 6 mm
włóczki - Midara Wool Jazz nr 009 (100% wełny, 350 m = 3 motki);  Midara Haapsalu nr 884 (100% wełny;  1400 m = nawet sporo mi z motka zostało).
kolory - żółto - beżowy, bordowy, brązowy, pomarańczowy





6 października 2015

Bluzko/kamizelka na kole.

Z pierwszego kołowca pozostał mi niemal cały motek  włóczki Angora Real 40 nr 4760. Dodałam do niej cieniutką szarą włóczkę Rico Design Romance Grey 005 i taka oto bluzko - kamizelka zeszła z drutów. Lubię takie swetry nosić na podkoszulki z rękawami zwłaszcza jesienią i zimą. Na końcach rękawków i u dołu bluzki, gdy już zabrakło mi Angory, ową szarą cieniutką włóczkę połączyłam z pozostałościami  fioletowej Lenki nr 39.


Całość prezentuje się rewelacyjnie, ale rzeczywiście ilość drutów, łączonych nitek jest niemożliwie wielka, co może męczyć. Efekt końcowy jednak jest satysfakcjonujący, więc warto.

Można nosić na prawa i lewą stronę. Ja wolę prawą.

prawa strona


lewa strona


druty na żyłce - 2,5 mm, 4 mm, 6 mm
włóczki - Angora Real 40 nr 4760 (40% wełna, 60% akryl; 480 m ) = 1 motek (niepełny); Rico Design Romance Grey 005 (50 % akryl 30 % moher 20 % wełna; 25 g = 250 m) = 2 całe motki; Lenka nr 39 (len, 50g = 300 m) = 1 motek (mała ilość)
kolory - szary, fioletowy, różowy






* wykonane dzięki tutorialowi na blogu Swetry Doroty

25 września 2015

Kołowiec.


Taki sweter marzył mi się od bardzo dawna. Kiedy więc jako tako opanowałam władanie drutami postanowiłam go wykonać. Niestety w żaden sposób nie mogę pojąć jak okręcać dwoma drutami, aby wychodziło koło. Łatwiej mi jest robić na drutach z żyłką i tą metodę wybrałam jako najwłaściwszą. Zapewne będę jej wierna w przyszłości.
Sweter powstał  z połączenia dwóch włóczek.
Zaczęłam od drutów 3,5 mm, po 4 rzędach zmieniłam na 4 mm, a potem już ostatecznie na 6 mm. 
Noszę rozmiar 38/40, więc rękawy robiłam, gdy w 1/8 swetra miałam 26 oczek. 
Plisa ma szerokość 20 oczek i zaczęłam ją robić, gdy w 1/8 koła miałam ok. 50 oczek. 
Wyliczenia bardzo mi pasują :)
Rękawy są zwężane czterokrotnie (4 razy po 2) , wyszły więc szerokie. Plisa na 10 oczek.




druty na żyłce - 3,5 mm, 4 mm, 6 mm
włóczki - Angora Real 40  nr 4760 (40% wełna, 60% akryl; 480 m ) = 4 motki (ostatni niepełny); Lenka nr 39 (len, 50g = 300 m) = 4 motki i trochę (piąty zaczęty)
kolory - szary, fioletowy, różowy






* Sweter powstał dzięki tutorialom zamieszczonym na blogu Swetry Doroty oraz blogu Mglisty Sen.

5 września 2015

Zwyklakowy pstrokatek.

Z połączenia dwóch włoczek: Holst Garn i Lace Drops powstał taki oto zwyklak i pstrokatek. Jest bardzo mięciutki i przyjemny w noszeniu, a w dodatku ciepły. Rękawy 3/4, tuba dłuższa i szeroki dekolt. Powoli ciągnę dekolty ku górze :)



druty na żyłce  - 5 mm (tuba), 6mm (rękawy plus góra po połączeniu)
włóczka - Holst Garn (55% wełna merino, 45 % bawełna; 350 m w motku = zużyłam 2 motki) kolor porcelain - lot 61197, Lace Drops nr 6790 szafirowy (70% Alpaka, 30% jedwab , ok. 800 m w motku = zostało mi jeszcze z tego)
kolory - granatowy, niebieski





22 sierpnia 2015

Muszelki.


Tak nazywa się ażur, który zrobiłam w kolejnej bluzce. Rozpoczęłam ją przed wyjazdem, skończyłam podczas wakacyjnego odpoczynku, stąd też nitki fruwają swawolnie niczym niepochowane, rękawy się zawijają i nie było 'prania'. Ot, skończyłam, założyłam i tyle. 

Robiłam od dołu: 130 oczek, na rękawy nabierałam po 40 oczek. Połączyłam dwie włóczki: jednobarwną i cieniowaną.
Bluzkę można nosić bez różnicy stron, bowiem ażur wychodzi identycznie po dwóch stronach.

druty na żyłce - 6 mm
włóczka - po motku: Alize miss nr 303 (280 m, 100% bawełna merceryzowana), Alize Diva Batik Design nr 1767 (350 m, 100 % mikrofibra)
kolory - niebieski, zielony, turkusowy





zdjęcia z innego dnia:



Wnioski na przyszłość: Alize miss mi nie starczyło, górę robiłam z podwójnej Alize Diva do jej końca. Brać po dwa motki na bluzkę z rękawami.

15 sierpnia 2015

Resztkowiec.

Z resztek powstała taka sobie bluzka. Zupełnie nic nadzwyczajnego i robione tylko po to, aby zająć ręce. Przyczyna jest jedna - czekałam na dostawę włóczek, a nie miałam nic pod ręką. Postawiłam więc na Alminę i wstawkę grubszą z Dropsa. Ciekawy zabieg, może być wypróbowany ponownie w przyszłości.


włóczka - DROPS ♥ You (100 % bawełna), Almina 8/4 Madame Tricote (100 % bawełna)
kolory - mięta, brzoskwiniowy, zielony 
druty - 5 mm




8 sierpnia 2015

Upalnik.

Bluzka adekwatna do pogody. Powstała w odpowiednim czasie. Bardzo mi się podoba, jest lekka , zwiewna i ażurowa, co akurat teraz jest niezbywalne.
Robiona od dołu, powstała na bazie 130 oczek. Na rękawy dobrałam po 40 oczek.
Całość - dwie nitki połączone, ale sama góra zrobiona już z pojedynczej nitki. 
Splot ażurowy jakiego się nauczyłam bardzo przypadł mi do gustu, więc pewnie będę go niejednokrotnie wykorzystywać.


druty na żyłce -zaczęłam 3,5 mm, a po dwóch rzędach przeszłam na 5 mm
włóczka -  połączone dwie nitki: Emma (bawełna 100%) i Alize Batik Design Bamboo Fine - 1 motek 230 m (100 % włókno bambusowe)
kolory - biały, szary, zielony, różowy, fioletowy



Ażur:
 1 rząd - narzut, 3 oczka na P, pierwsze ocz. przerobione kładę na oczka 2 i 3; dalej sekwencja taka sama.
2 rząd - wszystkie na prawo ( w drutach prostych na lewo)
3 rząd - jak 1, ale narzut z poprzedniego rzędu ma być drugim oczkiem środkowym z dwóch przerobionych.
 4 rząd - wszystkie na P 
etc.
Zawsze po narzucie, są 3 ocz. na P. 
Jeżeli nie ma wystarczającej liczby oczek, wówczas nie robimy narzutu, a przerabiamy ocz. na P.





3 sierpnia 2015

Obwieś.

Jak tylko zaczęłam robić ten sweter to nasunęła mi się nazwa na niego "obwieś". Jest taki właśnie bezpretensjonalny, niestaranny, z rodzajem sprutych oczek, nie trzymający się równego podziału na kolory, z zawieruszoną nitką i wielgachnym dekoltem. Nie przejmowałam się za bardzo też wplataniem nitki, co widać i równym traktowaniem kolorów.
Taki "obwiesiowy".
To będzie nazwa chyba na wszystkie tego rodzaju sweterki, jakie powstaną dzięki mojej inwencji twórczej.




Sweter powstał na bazie 130 oczek od dołu. Rękawy - 36 oczek.

druty na żyłce- 5 mm tuba, 6 mm rękawy
włóczka - Belle Drops  ( bawełna z lnem i wiskozą, kolory narcyz i brąz, 6 motków po ok. 120 m)



Wniosek na przyszłość: mógłby być bardziej rozwlekły, większy.