28 lutego 2014

Twilight Sparkle.

Była już Twilight Sparkle, ale bez skrzydeł. Moja córka wymyśliła sobie skrzydła, bo w ten sposób ujmując jej słowami, może sobie "tworzyć historyjkę". Jej życzeniom stało się zadość. Tym razem kucyk jest nieco większy w rozmiarach.
Haftowałam na beżowym lnie 32ct, mulina dmc. Pierwszy raz haftowałam całość na tamborku. Poza tym bardzo podoba mi się haftowanie na lnie.


4 komentarze:

  1. bardzo fajnie wyszło, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyszła ślicznie!!! Moja córa też się domaga kucyków, więc chyba będę musiała... :))
    Obejrzałam Twoje poprzednie posty i mam podpowiedź do oprawiania. Może skorzystasz.:) Ja często oprawiam na taśmę dwustronną, wtedy można dobrze naciągnąć, a nawet przeprasować.
    Pozdrawiam
    Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Teraz córa domaga się księżniczki Celesty. Zobaczymy:)
      Dziękuję za podpowiedź. Ja robiłam na nitkę.
      Pozdrawiam serdecznie imienniczkę :)

      Usuń