30 listopada 2012

Śpiący Mikołaj.

Zaczęłam się interesować haftem za igłą, prostym, ale jak dla mnie dość interesującym. 
Wykonałam pierwszy w ten sposób wzór, który zaczerpnęłam z bloga Happiness is cross stitchin.
 Starałam się robić takie same odstępy, ale nie za bardzo mi to wychodziło.
W dodatku żałuję, że nie haftowałam na białym tle.
W oryginale praca jest wspaniała! Polecam obejrzeć. 
Właśnie zobaczyłam, że zapomniałam wyhaftować pewne elementy:)
W domu miałam jedynie czarną pasującą ramkę, więc haft zapakowałam w taką, a nie inną.




15 listopada 2012

Zawieszki.

Powoli robi się wszędzie świątecznie.
 Sama zaczęłam odczuwać ów świąteczny zapał planowania, który zresztą mnie bardzo cieszy.
Z przypadku i zupelnie nie planowane powstały za to zawieszki świąteczne 
wykonane w całości ręcznie, gdy moje dziecię spało 
(nie mogę więc za bardzo siedzieć przy maszynie).
Wykorzystałam pracę swoich rąk, to co sie tliło akurat w głowie oraz materiały, 
jakie miałam pod ręką: 
len,  wstążki satynowe, mulinę, filc, kanwę oraz 
kawałek zielonej bluzki już nieużywanej i białego bawełnianego prześcieradła.
O recyklingu będzie jednak kiedy indziej:)
Miało być krzywo, swobodnie i nierówno.
Takie lekkie interpretacje.




5 listopada 2012

2 listopada 2012

W dalszym ciągu to samo.

Trochę ostatnio się bawiłam wstążkami. 
Nie, niestety nie jedwabnymi, bo takie są trudno dostępne.
Nie natrafiłam na  żaden polski sklep w internecie, który sprzedawałby jedwabne wstążki,
albo ja nie potrafię po prostu szukać.
Ćwiczyłam na wstążkach satynowych o szerokości 3mm i na płótnie w kolorze beżowym 32 ct.

Pierwsza baza jest chyba za cienka do takiej zabawy i nie za bardzo mi się podoba.
Za to polubiłam bazy głębokie  widoczne na następnych fotkach.