15 listopada 2012

Zawieszki.

Powoli robi się wszędzie świątecznie.
 Sama zaczęłam odczuwać ów świąteczny zapał planowania, który zresztą mnie bardzo cieszy.
Z przypadku i zupelnie nie planowane powstały za to zawieszki świąteczne 
wykonane w całości ręcznie, gdy moje dziecię spało 
(nie mogę więc za bardzo siedzieć przy maszynie).
Wykorzystałam pracę swoich rąk, to co sie tliło akurat w głowie oraz materiały, 
jakie miałam pod ręką: 
len,  wstążki satynowe, mulinę, filc, kanwę oraz 
kawałek zielonej bluzki już nieużywanej i białego bawełnianego prześcieradła.
O recyklingu będzie jednak kiedy indziej:)
Miało być krzywo, swobodnie i nierówno.
Takie lekkie interpretacje.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz